środa, 25 lutego 2009

Czytając książki z wydawnictwa Microsoft Press, czytelnik musi ciągle zachowywać czujność i zrozumienie w tym co czyta.Nie wystarczy nam tylko,że będziemy czytać ze zrozumieniem i wszystkiego się dowiemy. Małe pojecie plus parę zapytań do wszechwiedzącego Google i wszystko staje się niby jasne. Niby.
Zacytuję fragment z książki,którą dawno wygrałem w konkursie, dokładnie Training kit 70-293 Planowanie i obsługa infrastruktury sieciowej Microsoft Windows Server 2003.

"[...]Należy pamiętać, ze zadania nakładającymi na pierwszy serwer odpowiedzialność za wysyłanie zapytań iteracyjnych do innych serwerów DNS w celu rozwiązania nazwy.Jeśli serwer DNS otrzymujący zapytanie rekursywne zlokalizowany jest w sieci prywatnej,wszystkie generowane przez niego zapytania iteracyjne i otrzymywane odpowiedzi przechodzą przez internetowy router dostępowy,pochłaniając cześć dostępnego pasma przesyłowego. [...] "

Nie takie proste, jak się inni spodziewali. Przypuszczam, ze zdający egzamin z 70-293 mieli problemy z czytaniem książki.Z tego co udało mi się znaleźć, nawet mój GURU Mariusz Kędziora miał niejako problemy.
Nie bez powodu na początku książki w "intro" napisali: "[...]książka jest przeznaczona dla użytkowników mające kilkuletnie doświadczenie w prowadzeniu sieci komputerowej i będących administratorami sieci komputerowej[...] " A ja taki laik,nie mający dużej wiedzy o tym postanowiłem przeczytać (zresztą ją wygrałem) 70-293. Przydałoby się jakieś totalne zapoznanie z systemem,chęci do jej przeczytania itd. Z jednej strony mieć jakiś certyfikat z Microsoftu było by zaraz lżej na rynku pracy. Z drugiej strony, gdzie w województwie opolskim potrzebują ludzi z tym zawodem ??

Dlaczego polecam książki z Promise
-bogate słownictwo jak widać na przykładzie wyżej
-pisane przez prawdziwych fachowców znających się na rzeczy
-praktycznie każda z książek ma 900 stron pisanych mała czcionką, mało rysunków wiec nie dla każdego laika

Do całej książki trzeba podejść naprawdę poważnie i mieć dużo czasu. Tak uczyć się, czytać później gdzieś wyjść...takie przerywanie jest bardzo męczące i źle działa na efektywność.Na razie podchodzę do niej zbyt lekceważąco, chce ja przeczytać ale jakoś wiedza mi się zbytnio nie przyswaja (ciężkie terminy, brak skojarzenia z niektórymi procesami itd).Proszę się nie zrażać, książkami z Promise. Są porostu pisane fachowym językiem przez specjalistów,a to się może sprzydać xD


sobota, 14 lutego 2009

Sun VirtualBOX czyli jeden z programow do Virtualizacji

Jak obiecałem,filmik z krótkiej obsługi jednego z programu do virtualizacji. Trochę niezbyt dobrze się nagrało,przynajmniej nie tak jakbym chciał.
Virtual Box możemy pobrać ze strony SUN lub ze samej strony programu. Nie liczyłem,ze od ostatnich testów programu do teraz,tak duzo się zmieniło! Parę ważnych zmian:
  • Obsługa 64-bitowych gości (tylko na 64-bitowych gospodarzach)
  • Interfejs dostępu do informacji o właściwościach gościa
  • Obsługa zagnieżdżonego stronicowania pamięci (ang. nested paging) na procesorach AMD K10 (znaczący wzrost wydajności)
  • Framework do zbierania danych na temat wydajności i użycia zasobów
  • Asynchroniczna obsługa wejścia/wyjścia SATA przy bezpośrednim dostępie do dysków i partycji
Źródło Wikipedia.org

Trochę nudnej historii:
To coś powstało w niemieckiej firmie innotek, z czasem przejęte przez firmę SUN(znana wam z maszyny JAVA, jak ktos nie kojarzy,niech spróbuje wejść na czat i zobaczy co karzą mu pobrac ;])
Wystarczy historii.Teraz film






Na filmie starałem się tylko pokazać,jak łatwo można "poskładać" wirtualnego komputera i zainstalować na nim oprogramowanie.W tym wypadku jest to Linux Fedora 10,chyba jeden z lepszych linuxów,którego naprawdę warto zainstalować i przetestować. Zapomniałem na początku filmu pokazać więcej opcji programu,za to jest ukazane na końcu. Suchanie muzyki, przydzielenie większej pamięci, włączenie portów USB, kart sieciowych itd.


Na koniec dodam,ze znacząco poprawi wydajność zaznaczenie opcji AMD-V / Intel VT.Nie bede truł wam glowy na czym to polega, otwórz Google i poczytaj ;]

Co tu pisac,sam przetestuj i sprawdź czy działa.

Jeszcze jeden film,z uruchamiania systemu z framework-iem.




środa, 11 lutego 2009

Wirtualizacja

Bardzo często, do testowania programów oznaczonych RC czy beta, producenci zalecaja testowanie aplikacji na maszynach wirtualnych. Co to takiego ?
Virtualna maszyna(tzw Hypervisor),nic innego jak program,ktory symuluje prace komputera,tak ze oprogramowanie uważa go za prawdziwego komputera. Takie programy posiadają BIOS, dobrze komunikują się z naszym sprzętem.Ich obsluga jest latwa, a popularność z dnia na dzień wzrasta wśród użytkowników.
Strasznie ułatwia nam życie, nie musimy za każdym razem formatować partycji, instalować setki programów by raz wypróbować system,który po długich testach okaże sie jednym wielkim niewypałem. Nie cofniemy czasu, musimy na nowo instalować...
Wyobraźmy sobie sytuacje, mamy program który działa tylko pod windows 98, bo tylko na to mamy licencje.Naraz bach, komputer się zepsuł. Instalujemy winde 98 iii ? Brak sterowników, to do płyty głównej,to do procesora, to do karty graficznej itd. Wtedy sprzydaje się jakiś program, który będzie sprawnie działał nam na Windowsie czy linuxie, mapował porty i pozwalał na dalsze korzystanie z oprogramowania i niesprawiań problemów w obsłudze jakieś pani,której panicznie się boi wymiany monitora,bo jej ikonki znikną...(taaa) Tam instalacja Windowsa 98 przebiega bez problemów, nawet baaaa, wszystko z głowy ze sterownikami. Zaraz po włączeniu instaluje sie dodatek programu tzw pack ze sterownikami. Po paru minutach jesteśmy jak na starym komputerze i działamy pełna parą.

Kiedys ktorys ze producentów gier, programów stwierdził: po co instalować setki programów, jak klient może dostać obraz, do programu. Tam będą wszystkie składniki z gry,wszystkie niezbędne pierdoły do prawidłowej obsługi grafiki,programów.


Postaram sie za niedługo napisać przykłady programów,wraz z ich używaniem i konfiguracja.To naprawdę proste !

Prawo jazdy...

Po zmianie statusu na stronie mogę pochwalić się zdaniem prawo Jazdów. Szkoda tylko,ze jechałem jak ciamajda, najgorzej ze wszystkich razy,ale za to najuważniej(tak mi się wydaje). Żadnego wyprzedzania, pchania się na rondzie, zatrzymywania na zielonym świetle, jakiś przekroczenia linii itd. Zmierzły,ale w porządku gościu trochę sobie po marudził, pogadał do kamerki, jakoś nie chciało mi się odpowiadać mu...
Powinni i tak wziąć się za WORD, jedno z największych papkowatych urzędów w Polsce.


Nie sztuka jest zrobić prawo jazdy,sztuka jest jechać bezpiecznie czego wam życzę.Pozdrawiam wszystkich teraz zdających i życzę powodzenia

Za niedługo walentynki

Za niedługo walentynki. Wszystkim szczęśliwym parom, życzę udanego związku, dużo miłości od drugiej polówki i ciepłego dotyku ;)

A teraz do konkretów zazdrośnika, egoisty, jakiegoś bałwana piszącego blog. (to blog o_O) Jadąc autobusem z powrotem do domu, przyszła mi myśl: masz jedna walentynkę w sercu, dlaczego tłumisz myśli i nie wyślesz jej chociaż kartki ? Hmmm, chyba proste dlaczego, ale nie o tym ;]
Dużo par uznaje szczególnie to święto (może i kiedyś ja), ale czy ono jest takie szczególne? Chyba będąc w związku druga osoba, walentynki są codziennie, nie tylko 14 lutego, bo ktoś postanowił.
Patrząc z materialnego punktu, walentynki to czysty zysk.Kupę spotów reklamowych, sprzedaży Serduszek Milka, kartek, miśków, poduszek, kajdanek ;p , bilbordów. Brakuje chyba, by ktoś rozdawał jakieś ulotki kredytów walentynkowych...oł,może i jakiś kont w banku walentynkowych. Niektórzy przewidzieli,ze jak cudownie było by zarobić na walentynkach wysyłając jakieś wyłudzające spyware,wirusy, czy nawet na spamie i co tam jeszcze.
Chyba w tym roku zdominuje Waledac, "Prowadzi on do kilku walentynkowych stron – użytkownik może personalizować taką stronę dla swojej ukochanej osoby – aby tak się stało, musi pobrać odpowiednie oprogramowanie, które w rzeczywistości okazuje się jednym z wariantów robaka Waledac. Websense ostrzega przed stronami zawierającymi grafikę prezentująca serca, małe zwierzątka, itp. " więcej tu.
A moralnego punktu, walentynki dzień szczególny dla drugiej osoby, dla osoby samotnej straszny nóż w serce. Chyba nie umiem mówić po stronie ludzi szczęśliwych, raczej zazdrość przemawia i pisze te bzdury.

niedziela, 1 lutego 2009

Pare słów, o wypowiedziach ludzi do gazety "Dziennik"

Wstałem rano,niewyspany(jak zawsze)poszedlem zobaczyc co jest ciekawego w telewizji. Miałem nawyk przychodząc z koscioła,czy wstając z łozka czekac na program Dzien dobry TVN. Z powodu nudnego tematu zacząłem szukac czegos ciekawszego, co jest obok mnie.Zauwazylem gazetę ogólnopolską "dziennik". Hmm, zobaczmy co tam piszą.

Młodzież rocznika 85' "Studentka bez własnych poglądów,student zainteresowany sportami ekstremalnymi,oboje bez ideałów.(...)Przeżarci przez popkulturę,idealni pracownicy korporacji..."

Młodzież rocznika 89' "Ponadto jesteśmy pokoleniem,który nie rozumie przeszłości,bo jej nie zna.Szkolny program,niespecjalnie zachęcający do zgłębiania tematu,lekceważy czasy współczesne.Młodzi ludzie nie rozumieją czym były obrady okrągłego stołu,kto za nimi stal i na jakiej zasadzie polska odzyskała niepodległość"

Dobrze jest narzekac na nowe pokolenie. Chce tylko przypomniec, kto tworzy programy w telewizji,programy nauczania, trendy, pogon za pieniadzem, szukanie szczescia,zwiazanie sie z kims na chwile,aaa i jeszcze niechęć do kochania własnej ojczyzny(pięknie posłowie dają nam przykład osmieszania jeden drugiego w tv). Czy to robią ludzie nowego pokolenia od 85roku wzwyż czy ludzie, poniżej 85roku.Kto tworzy wszystkie wymienione rzeczy,czy aby na pewno sami się tego nauczyliśmy i wymyśliliśmy ?